Barcelona

Tym razem rodzinnie, tak by się oderwać się od Poznania i odpocząć po trudach początku roku związanych z remontem, urządzaniem nowego mieszkania i całego procesu przeprowadzki. Barcelona – gwarancja dobrej pogody o każdej porze roku.

Plany co do wyjazdu poczynione oczywiście z wyprzedzeniem, tanie linie, hotel, trasy spacerowe (choć ze względu na młodego ograniczone), karta turystyczna. Choć mam wrażenie że do tego akurat wyjazdu przyłożyłem się mniej. Ale co tam – zawsze można kombinować na miejscu i dostosować oczekiwania do czasu i okoliczności które zastaniemy.

Tłum. Nieprzebrany. Różnokolorowy. Międzynarodowy. Wszędobylscy nagabywacze. Sprzedawcy tandety. Taka jest ta Barcelona. Ale poza głównymi szlakami gdzieś z boku można znaleźć miejsca spokojne, wolne od tego szumu miasta. Miasta wielkiego. Trzeba się tylko rozejrzeć i uciec w bok. Cisza, spokój, historia, miejskie legendy.

IMG_3976

To tylko element, element chwilowego wytchnienia od zgiełku. Przerwa od stałych turystycznych tras, od tych wszystkich „must to see”. Ale ja się nie różnie od typowego turysty, aparat na szyi, przewodnik w ręku. Jestem tu i muszę przecież to zobaczyć, choć przez chwilę spojrzeć na to z czego to miasto słynie – La Rambla, Sagrada Familia, Gaudi, Camp Nou, La Boqueria i tak dalej…. Jedzenie, wino, śpiew – nie tym razem.

IMG_3864IMG_3944IMG_3990IMG_3900

Korzystaliśmy podczas wyjazdu z barcelońskiej karty turystycznej. Standardowo dużym plusem jest nielimitowane przejazdy komunikacją miejską co przy rozmiarach miasta jest dość wygodnym rozwiązaniem. Barcelona to miasto olbrzymie z atrakcjami dość mocno porozrzucanymi. Dlatego ta wygoda i  szybkie transfery szczególnie w przypadku podróży z dzieckiem gdy chce się zobaczyć jak najwięcej i jak najszybciej to podstawa (choć metro już zbrzydło, to nie to samo gdy Młody w Berlinie jechał nim pierwszy raz, teraz nudził się w nim niemiłosiernie). Ale karta miejska niejako od samego początku wyznacza nam pewien rytm i trasę naszej wędrówki tak by skorzystać z atrakcji które w niej są ujęte. W naszym przypadku fajnie że znalazły się na niej muzea o walorze edukacyjnym –  Cosmo Caixa (muzeum nauki) i Museo Blue (muzeum Ziemi). Miejsca mocno wykorzystywane przez szkoły które mogą w ciekawy sposób przeprowadzać w ich salach zajęcia dydaktyczne. Tak że nawet w ciągu tygodnia w godzinach porannych są zwiedzane przed grupki dzieciaków z uwaga słuchających swoich nauczycieli.

Po kilku dniach żegnamy się z Barceloną. Mam przeczucie że jeszce tu wrócę i poszukam nowych dróg wędrówki…

IMG_4082

Kwiecień 2016

BP

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s