Malta – część 4 – Mdina, Mosta, La Valetta

W ramach wyjazdu na Maltę oprócz samodzielnego, nie ograniczonego odgórnym planem zwiedzania uczestniczyłem również w wycieczkach zorganizowanych w grupie prawie 200 osób. Ustalony harmonogram w wyraźny sposób odcisnął piętno na charakterze tych „ekspedycji”. Mimo szybkiego tempa zwiedzania można było na szczęście poznać historię Malty.

Mdina dawna stolica Malty,  średniowieczne miasto z wąskimi, cichymi uliczkami, położone na wzgórzu, skąd roztacza się dobry widok na wyspę.  Zwane również „spokojnym Miastem” ze względu na zakaz samochodowy (nie dotyczy to oczywiście policji, straży pożarnej, pogotowia i kilkusetosobowej grupy mieszkańców).

Środkiem komunikacji dla bardziej zmęczonych lub leniwych turysto w są konne bryczki. W ostatnich latach miejscowość stało się „sławne”  dzięki użyczeniu plenerów dla potrzeb  serialu Gra o tron (szczegółowy opis miejsc wykorzystanych w serialu bardzo fajnie opisany jest na blogu – http://www.thetraveltester.com/game-thrones-locations-malta-gozo/). Chętni turyści mogą skorzystać z wycieczek fakultatywnych których głównym tematem jest podróżowanie śladami serialu (nie ukrywam że dość drogich. Cena około 70 euro za 9 godzin z przewodnikiem).  Na wyspie kręcono jednak tylko pierwsze sezon, zaniechanie prac wynikało podobno z protestów religijnych mieszkańców wyspy  dotyczących nadmiaru nagości prezentowanych w serialu.

Malta jak już wcześniej wspominałem na blogu oraz na profilu facebookowym jest jednym z najbardziej katolickich krajów na świecie,  co akcentowane jest również na uliczkach Mdiny.

Po drodze do Mosty, zatrzymaliśmy się w  Centrum Rękodzielniczym Ta’Qali w pobliskim Parku Narodowym, by obejrzeć tradycyjne wyroby maltańskiego rękodzielnictwa (biżuterię oraz szklane przedmioty). Manufaktury znajdują  w starych hangarach zaaranżowanych na małe fabryczki i punkty sprzedaży. Można tu kupić wiele oryginalnych, typowych dla Malty pamiątek oraz przyjrzeć się pracy rzemieślników.

W pobliżu znajdują się również kompleks sportowy w skład którego wchodzą dwa stadiony, z których jeden pełni funkcje narodowego (czasu starczyło tylko na obejrzenie ich z zewnątrz), pawilon koszykarski,  basen oraz centrum konferencyjne. Nieopodal znajduje się również muzeum lotnictwa.

Drugą manufakturę którą tego dnia zobaczyliśmy był Mdina Glass w której wyrabiane są szklane przedmioty.  Wybór kolorów, kształtów i wielkości wyrobów jest olbrzymi.  Można również uczestniczyć  w pokazie dmuchania szkła i tworzenia (kiedy to szkło wyjęte z pieca stygnie) fantazyjnych figurek czy wazoników (podobny oglądałem już wcześniej w hucie szkła w Harrachovie).

Wszystkie najważniejsze manufaktury oraz pozostałe miejsca znajdują się na obrzeżach Narodowego Parku Ta’Qali.

W drodze powrotnej do hotelu zatrzymaliśmy  się w miejscowości Mosta. Najbardziej charakterystycznym punktem miasta jest ogromny kościół rotundowy z największą kopułą na wyspie (czwarta co do wielkości na świecie – większe są tylko w Rzymie, w Londynie oraz na Gozo).  Faktycznie, robił on wrażenie, jednak głównie z zewnątrz – w środku nie był już tak imponujący.  Świątynia  uznawana jest za miejsce cudu. Podczas  II Wojny Światowej przez kopułę w dachu w trakcie mszy świętej wpadła 200 kilogramowa bomba, nie wybuchając (mimo że była uzbrojona) i nie raniąc nikogo ze zgromadzonych wewnątrz kościoła około 300 osób. Obecnie  w zakrystii można obejrzeć replikę tego pocisku.

La Valetta aktualna stolica Malty położona na półwyspie Sciberras pomiędzy dwiema zatokami: Grand Harbour (obserwując zatokę z punktów widokowych oglądamy po jej drugiej stronie maltańskie trójmiasto zwane jako Trzy Miasta, które stanowią trzy: Birigu, Bromla i Isla) oraz Marsamxett (z widokiem na Sliemę). Jest najdalej wysuniętą na południe europejską stolicą. Jest jednym z najbardziej zagęszczonych obszarów zabytkowych na świecie.

Niestety na ograniczenia czasowe nie miałem zbyt wiele czasu na zapoznanie się z miastem. Po wąskich uliczkach z charakterystyczną zabudową balkonową poruszaliśmy się dość szybko. Potem oddzielając się od grupy (która podzieliła się wykorzystując czas wolny na zakupy, konsumpcję lub zwiedzanie) wzdłuż linii brzegowej obszedłem całą stolicę oglądając z różnych miejsc panoramę sąsiednich miast, ominąłem Muzeum Fortyfikacji oraz dolne Ogrody miejskie Barrakka. Kierując się do miejsca zbiórki zlokalizowanego w okolicy górnych Ogrodów Barrakka (zdecydowanie najlepszy punkt widokowy). Zależało mi na czasie ponieważ o godzinie 16 zaplanowana była honorowa salwa armatnia.

Opuszczając miasto czułem więc dość duży niedosyt. Jest to miejsce któremu zdecydowanie należy poświęcić więcej czasu niż 3 godziny które w ramach wycieczki otrzymaliśmy. Warto czasami po prostu przysiąść w jednej z wielu kawiarni i odpocząć od zgiełku i problemów. Szczególnie w tak klimatycznym miejscu.

Reklamy

Skomentuj

Wprowadź swoje dane lub kliknij jedną z tych ikon, aby się zalogować:

Logo WordPress.com

Komentujesz korzystając z konta WordPress.com. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie z Twittera

Komentujesz korzystając z konta Twitter. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Facebooku

Komentujesz korzystając z konta Facebook. Wyloguj / Zmień )

Zdjęcie na Google+

Komentujesz korzystając z konta Google+. Wyloguj / Zmień )

Connecting to %s